|
|
 |
Niepokonane Czarusia i Bosch
Pomimo tego, iż trwają wakacje, 11 sierpnia przybyły na Tor na Partynicach tłumy ludzi w tym hodowcy, właściciele koni oraz wrocławskie VIP-y. Powodem były najważniejsze, pod względem selekcyjnym, gonitwy dla klaczy (Nagroda Arabelli - OAKS) i ogierów (Nagroda Prezydenta Wrocławia) mające być rozegrane w tym dniu. Oprócz ww. gonitw zaplanowano również bardzo widowiskowe gonitwy jakimi są gonitwa płotowa i przeszkodowa.
Pierwsze dwie gonitwy padły "łupem" trenera Stanisława Borkowskiego, który ambitnie goni czołówkę wrocławskich trenerów - Pochwatkę i Dębowskiego. Zadowolenia z wygranych nie ukrywał również Bogdan Kuchejda, który jest hodowcą zwycięskich koni (Daff oraz Benefis).
Gonitwa trzecia to Nagroda Prezydenta Wrocławia dla 3 - letnich ogierów półkrwi. Spotkało się w niej 7 koni, z czego aż cztery były hodowli SK Ochaby, a trzy prywatnej. Gonitwa rozegrana została na dystansie 2400 m. Po starcie na czoło wyszedł Bosch z Osterem, za nimi Drops, Watford, Listek, Celsjusz i Darford. Sprowadzony z Warszawy dżokej R. G. - Panczew nie opanował dosiadanego konia Drops przed wejściem w powrót. Wynikiem tego było utracenie kontaktu z całą stawką i tym samym szans na zajęcie płatnego miejsca. Na prosta wyprowadziły stawkę Bosch z Osterem i Watfordem. Dalej Listek, Celsjusz, Darford i zamykający stawkę Drops. Na 200 m przed celownikiem walka toczyła się już tylko pomiędzy Watfordem i Boschem. W celowniku o pół długości szybszy był ciemnogniady BOSCH (Sir Laryks xo - Bonitacja xo / Arcus xx).
Był to, w tym dniu, trzeci triumf trenera S. Borkowskiego i bezapelacyjny sukces Stadniny Koni w Ochabach (w tym jej hodowcy, wspomnianego wcześniej B. Kuchejdy).
Nie minęły jeszcze emocje po poprzedniej gonitwie, a w padocku zaprezentowane zostały doskonale znane bywalcom Partynic konie mające startować w gonitwie przeszkodowej (3600 m). Pytanie jakie chyba każdemu cisnęło się na usta to - "Czy Galerius w końcu zwycięży i pokaże swoją klasę, ca może ulegnie ochabskiemu Grafosowi?".
Tym razem potomka Jape dosiadał jeden z najbardziej doświadczonych jeźdźców płotowo - przeszkodowych - Jarosław Szczuka. Dodatkowym atutem mogącym przynieść zwycięstwo tej parze było to, że J. Szczuka wcześniej dosiadał w wyścigach Grafosa i znał wszystkie dobre i złe strony tego konia.
Przez większość dystansu prowadził Grafos, za nim Dendryt, Galerius, Juniperus i Gofi. Konie bez kłopotu pokonywały przeszkody. Nie sprostała nim jedynie siwa Gofi, z której spadł jeździec. Końcówka wyścigu to gonitwa jednego aktora. GALERIUS (Jape xx - Galeria sp; hod. SK Moszna, wł. L. Kowalczyk), który został przeprowadzony bezbłędnie przez Jarosława Szczukę, gwałtownie przyśpieszył i minął Dendryta i Grafosa. Nie zagrożony zameldował się pierwszy w celowniku.
Druga gonitwa dnia to rozgrywana na klasycznym dystansie 2400 metrów Nagroda Arabelli - OAKS (sponsorowana przez BGŻ S.A.). Wszystkie zgłoszone do tego wyścigu klacze pojawiły się w start maszynie. Po starcie na czoło wysunęła się Malwa, tuż za nią Czarusia. Dalej mocno zgrupowane szły Ostenda, Feltioma, Hera V, Godiva i kara Corleonka. Kolejność nie zmieniła się przez dłuższą część dystansu tym bardziej, że żaden z jeźdźców nie chciał narzucać mocnego tempa.. Znowu okazało się, iż gonitwa rozegrana zostanie na ostatnich 400 metrach. Konie po wyjściu na prostą finiszową rozsypały się w ławę. Od pola zaatakowała Feltioma, w lukę przy kanacie weszły Corleonka i Godiva. Środkiem pola galopowała Czarusia. Zbyt późny finisz Corleonki nie pozwolił jej na wyprzedzenie doskonale przygotowanej do tego wyścigu kasztanowatej Czarusi. Kolejność w celowniku była następująca CZARUSIA (Chef Supreme xx - Czadra wlkp.; hod. SK Golejewko, wł. S. Polednia), Corleonka, Feltioma, Godiva, Malwa, Hera V, Ostenda (czas 2'44"; styl w walce; dł. szyja-1,25-3-1,5).
Gratulacje dla zwycięzców.
|
 |
|