|
|
 |
Derby półkrwi 2002
Pomimo porannego deszczu wrocławscy kibice jak zwykle nie zawiedli i tłumnie przybyli na 14 Dzień Wyścigowy. Powodem było 95 lecie Toru na Partynicach i mająca się odbyć w tym dniu najważniejsza gonitwa roku - DERBY PÓŁKRWI anno domini 2002 o Nagrodę Prezesa Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w Warszawie. Gośćmi, którzy uświetnili również ten dzień byli hodowcy, właściciele koni, przedstawiciele służewieckiego toru wyścigowego, Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, kierownicy Okręgowych Związków Hodowców Koni oraz wrocławskie VIP - y.
Pierwsze dwie gonitwy padły łupem trenera Tadeusza Dębowskiego (Kwantyl, Raptus). Trzecia
to zwycięstwo Barbary Olszty (Astella). Trener Stanisław Borkowski jak zwykle pokazał wszystkim, iż dysponuje bardzo dobrze przygotowaną, do gonitw płotowo - przeszkodowych, stawką koni. Moszniańska Gandawa nie dała szans swoim rywalom w czwartej gonitwie. Również szósta gonitwa to zwycięstwo stajni kierowanej przez
S. Borkowskiego (Ostenda).
O godzinie 14.00 przed publicznością zaprezentowały się konie biorące udział w Nagrodzie DERBY.
Z ośmiokonnej stawki wycofana z powodu kontuzji została zwyciężczyni OAKS - kasztanowata CZARUSIA.
To właśnie w niej wielu upatrywało tegoroczną derbistkę. Dla trenera Jana Pochwatki była to niewątpliwie duża strata, ale pozostały mu jeszcze cztery konie - MALWA (k. dż. B. Zawadzka), GODIVA (pr. dż. J. Fornal
- Laskosz), OSTER i WATFORD (pr. dż. A. Wyszyńska). Pozostali pretendenci do błękitnej wstęgi to drobna ale posiadająca doskonałe przyśpieszenie CORLEONKA trenera Dębowskiego oraz dwa konie Stanisława Borkowskiego BOSCH (k. dż. M. Kryszyłowicz) - zwyciężył w N. Prezydenta Wrocławia oraz pełniący rolę lidera DAFF (am. pr. dż. E. Porębna). Pikanterii przed gonitwą dodawał fakt, iż konia Oster dosiadał dżokej Sergiej Wasiutow, natomiast Corleonkę - dżokej Rumen Ganczew Panczew. Obydwaj zostali sprowadzeni z Warszawy specjalnie na gonitwę derbową.
Po starcie gonitwę poprowadził Daff. Niestety mocno idący Bosch szybko wyszedł na prowadzenie (i to zapewne kosztowało go zwycięstwo). Reszta koni mocno tasowała się przez pierwsze 400 metrów, jedynie Malwa odstawała o 3 odległości od reszty. Do prowadzącego Boscha dołączyła walewicka Godiva. Przed wejściem
w powrót Bosch osłabł a jego miejsce zajęła Corleonka. I to ona wyprowadziła stawkę na prostą finiszową. Dżokej R. G. - Panczew rozpoczął finisz, Godiva zaczęła stopniowo odpadać, ale do walki włączył się Watford. Reszta koni była kilkanaście długości za ww. trójką i już nie liczyła się w walce o zwycięstwo.
Ostatnie 400 metrów to pasjonujący pojedynek jakiego dawno kibice wyścigowi nie oglądali. Anna Wyszyńska pokazała, że wygrane przez nią Derby na Jutrzence (1997) i Assace (1999) to nie był przypadek. Nie ustępowała ona w żadnym stopniu doświadczonemu jeźdźcowi z Warszawy. Corleonka i Watford szły łeb w łeb do samego celownika. Decyzję o zwycięstwie podjęto dopiero po wywołaniu filmu z fotokomórki.
DERBOWY LAUR DLA WATFORDA (First des Termes xo - Waćpanna xo / Arcus xx; hod. i wł. SK Ochaby) (czas 2'42", w walce, dł. k. łeb-14-7-3 ).
Na miesiąc przed zakończeniem sezonu wyścigowego można stwierdzić, że trener Jan Pochwatka jest niekwestionowanym czempionem wśród wrocławskich trenerów w tym roku. A zwycięstwo Czarusi w OAKS i Watrorda w DERBY jest pięknym ukoronowaniem pracy jego stajni.
Również Stadnina Koni Ochaby i tym samym hodowcy państwo Maria i Bogdan Kuchejdowie mogą zaliczyć ten sezon jako bardzo udany. Najpierw Bosch wygrał gonitwę dla 3 - letnich ogierów półkrwi, a teraz Watford po 11 latach, zdobył błękitną wstęgę.
GRATULACJE
|
 |
|