Pardubicach pod dyktando polskich koni

Czeskie Pardubice to nie tylko najsłynniejsza Wielka Pardubicka, ale również Złoty Puchar Paramo (steeplechase, kategorii Listed). Jest to gonitwa, w której konie pokonują, tylko po trawie dystans 5000 m, skacząc 19 przeszkód. Polskie konie już trzy razy triumfowały w tej gonitwie (Scater - 1995, Diatelot - 2000, Almanzor - 2002). W tym roku na cześć zgłoszonych koni do tej gonitwy trzy stanowiły konie zakupione w Polsce (Nemorino, Ner, Almanzor). Niekwestionowanym faworytem był ubiegłoroczny zwycięzca Paramo - Almanzor (Jape - Amandina) hod. SK Moszna, mający na swoim koncie cenne, tegoroczne zwycięstwo w Baden - Baden, gdzie rozgromił swoich rywali o 24 długości (!!!).
Almanzor jest koniem bardzo trudnym do prowadzenia w dystansie i zwykle jego gonitwy (tym samym sukcesy) mają zbliżony przebieg. Poprowadzić gonitwę i nie dać się dogonić. I tym razem wszystko wyglądało podobnie. Pierwsze koło prowadził o 30 dł. i nikt nie kwapił się z próbą dogonienia go. Po minięciu ok. połowy dystansu przewaga zaczęła maleć, i stało się. Ner (In Camera - Nawarona), hod. SO Łąck, bardzo mądrze przeprowadzony przez swojego jeźdźca Radka Havelkę zachował siły na finisz i bez problemu minął gasnącego w oczach Almanzora.
Zwycięskiego Nera trenuje Josef Vana pięciokrotny zwycięzca Wielkiej Pardubickiej. Warto jeszcze wspomnieć o gonitwie, zamykającej dwudniówkę wyścigową w Pardubicach. Doszło w niej do sytuacji nie często spotykanej w gonitwach przeszkodowych. Po starcie, z powodu upadku z konia jeźdźca na pierwszej przeszkodzie, koń - luzak spowodował tyle zamieszania, że z dziewięciu koni startujących w tej gonitwie sześć wyłamało.
Tylko jeden ze stawki pokonał przeszkodę, pogalopował dalej, aby niestety wyłamać na trzecim skoku. Żaden z jeźdźców nie podjął próby skoczenia ponownie przeszkody. Werdyktem Komisji Technicznej gonitwa została uznana za ważną. I teraz ciekawostka godna przeniesienia na nasze tory. Publiczność bez słowa sprzeciwu przyjęła decyzję sędziów zatwierdzającą gonitwę.
Nie było pretensji, gwizdów ani innych form nacisku ze strony osób, które obstawiały w tej gonitwie. Zresztą oklaski, okrzyki radości zawsze towarzyszyły gonitwom w Pardubicach.
Podsumowując występy polskich koni podczas dwudniowego mityngu (21-22.06) - zwycięstwa odnotowały Juniusz - płoty (3200 m), Eklerer - przeszkody (3900 m), Czerwony Pas zajął drugie miejsce, Narrator - przeszkody (4000 m), Masini - płoty (4100 m), Ner - Złoty Puchar Paramo.

(zdjęcia - J. Zalewski)

  cofnijgóra strony