112 Wielka Pardubicka


      Zimno, deszcz i ciężki tor powitały wszystkich uczestników i gości 112 Wielkiej Pardubickiej.
Trenerzy z Czech zgłosili do ośmiu gonitw rozgrywanych tego dnia aż 19 koni zakupionych w poprzednich latach w Polsce. Trzeba powiedzieć, że aż w sześciu gonitwach nasze konie odniosły zwycięstwo.
W gonitwie 1-ej płotowej na dyst. 2900 m. og. MASINI 3 l. (Dixieland - Mansarda po Miami Prince) hod. SK Widzów rozpoczął serię zwycięstw pokonując Centara. Dla Masiniego było to trzecie zwycięstwo w tym sezonie.
Gonitwa 2 była pokazem umiejętności polskich koni, ponieważ aż trzy kolejne miejsca zajęły konie wyhodowane w polskich stadninach. Dystans 3400 m najszybciej pokonał og. BAŁAMUT 4l. (Juror - Bałamutka po Dixieland) hod. SK Strzegom któremu ciężki tor wręcz sprzyjał. Kolejne miejsca zajęły Cieszymir i Joung Man. Kasztanowaty Bałamut po raz czwarty zwyciężał w gonitwie przeszkodowej.
Zwyciężczynią gon. 3 na 4500 m była córka og. Jape NOSTALGIA od Norcji po Chiavari wyhodowana w Mosznej.
W gonitwie 5-ej swojego reprezentanta miał tor partynicki. Trener Robert Świątek zapisał do Memoriału kpt. Rudolfa Poplera siwego ogiera SATIS 8 l. (Oregon - Scytia po Euro Star) hod. SK Widzów. Niestety lub aż Satis zajął 5 miejsce. Biorąc pod uwagę stan toru, szybkie tempo wyścigu i utytułowanych przeciwników należy uznać to za sukces. Zwycięzcą memoriału okazał się wychowanek Roberta Tylickiego og. JUBIL 6 l. (Specjal Power - Jowitana po Meautry).
Zwycięzca jednego z wyścigów kwalifikacyjnych do Wielkiej Pardubickej og. NAPOLI 6 l. (Jape - Norcja po Chiavari) brat Nostalgii, okazał się najlepszy w bardzo długim wyścigu Cena Labe na dyst. 5200 m. Było to czwarte zwycięstwo tego konia. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku, już jako siedmiolatek, zobaczymy go na starcie Wielkiej Pardubickiej (w Wielkiej mogą startować konie siedmioletnie i starsze) W Cenie Paramo kolejne czyli czwarte zwycięstwo miał odnieść og. ALMANZOR. Niestety nadzieje rozwiały się przed wyjściem na prostą, gdzie prowadzącego o co najmniej 20 długości Almanzora doszedł SZERYF 4 l. (In Camera - Szuana po Five Star Camp) hod. B. Kowalska i pewnie wygrał.
Jedyną polską reprezentantką w najważniejszej gonitwie dnia Wielkiej Pardubickiej była kozienicka CZANKA 9 l. (Graf - Czalanda po Meautry). Niestety upadek jeźdźca na najtrudniejszej przeszkodzie Taxsisie pogrzebał jej szanse na ukończenie wyścigu. Gonitwę wygrał amerykańskiej hodowli MASKUL 8 l. (Lear Fan - Hooriah po Northern Dancer) trenowany przez Radka Holcaka a dosiadany przez ubiegłorocznego zwycięzcę Petra Gehma (Chalco) z Niemiec. Startowało 17 koni z czego gonitwę ukończyło 10.
M. Szewczyk


  cofnijgóra strony