PODSUMOWANIE SEZONU WYŚCIGOWEGO 2008

Sezon wyścigowy na wrocławskich Partynicach rozpoczęto 20 kwietnia a zakończono 19 października. W tym czasie rozegrano 19 dni wyścigowych, ze 137 gonitwami:
- 63 gonitwy płaskie dla koni półkrwi (wzrost o 16%),
- 46 gonitwy płaskie dla koni czystej krwi arabskiej (wzrost o 11%),
- 6 gonitw płotowych dla 3-letnich koni półkrwi (spadek o 16%),
- 22 gonitwy dla kłusaków francuskich (spadek o 18%).
Dodatkowo konie z Wrocławia brały udział w gonitwach rozgrywanych na torze Hipodrom - Sopot podczas letniej przerwy na Partynicach. Obsadzonych zostało 6 gonitw (4 dla koni półkrwi i 2 dla 3-letnich koni czystej krwi arabskiej). Wrocławscy jeźdźcy startowali tam również w gonitwach dla koni pełnej krwi angielskiej i 4 l. i st. czystej krwi arabskiej.
Na stołecznym torze trenowane we Wrocławiu konie zaliczyły 11 startów. Najwięcej - 5 razy biegał pełnej krwi angielskiej Rivendel (hod. i wł. A. i M. Suchorzewscy) trenowany przez Adama Suchorzewskiego. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się inny podopieczny tego szkoleniowca 3-letni arab Amadis (hod. i wł. SK Białka). Zwyciężył w Nagrodzie Amuratha (kat. B) a następnie zajął II-gie miejsce w Nagrodzie Sambora (kat. A). W warszawskich gonitwach pozagrupowych próbowały swoich sił również - Arumba, Farah-Buszara i Złota Nić trenera Tadeusza Dębowskiego. Najlepszy rezultat osiągnęła siwa Arumba (hod. K. Grudziąż, wł. R. Rudziński). Zarówno Amadis jak i Arumba mają duże szanse na zaistnienie w wyścigach klasycznych w sezonie 2009. Niestety w treningu pozostał tylko Amadis.

W stajniach wrocławskich trenerów zgłoszonych do sezonu 2008 zostało 69 3-letnich koni czystej krwi arabskiej, 85 3-letnich koni półkrwi i 3 konie pełnej krwi angielskiej w różnych grupach wiekowych. Do startu wyszło 78 koni półkrwi, 63 konie czystej krwi arabskiej. We Wrocławiu wystartowały konie trenerów A. Wyrzyka (Om Namaste, Pustynny Szlak, Szafir), M. Mełnickiego (Mintaka, HN Adara) i M. Romanowskiego (Shah Habib).

Konie półkrwi

Kolejny rok kiedy w wyścigowej próbie dzielności wzięły udział konie z SK Rzeczna i ponownie mozna mówić o ich bardzo udanym sezonie. Szczególnie zaznaczyły się Gildia wlkp (po Lokis wlkp) i Bob wlkp (po Barasz wlkp). Klacz wygrała Nagrodę Rewolty (I gr.), była druga w OAKS (kat. A). Ogier Bob wygrał Nagrodę Prezydenta (I gr.) oraz Nagrodę Wrocławia (kat. B), natomiast w Nagrodzie Derby zajął czwarte miejsce. Na uwagę zasługują również kasztanowaty Nabiał wlkp (po Barasz wlkp) oraz klacz Karpa sp (po Revel sp). Oba wygrały w gonitwach płotowych z czego klacz zwyciężyła w Nagrodzie SK Ochaby. Doskonały sezon zanotowała wychowanka SK Racot - Samoa wlkp (Sword xx). Ta szlachetnej budowy klacz od początku swych startów błyszczała klasą. Jedyną porażką, kiedy nie zajęła płatnego miejsca był udział w gonitwie I grupy. W pozostałych startach "nie zeszła" poniżej drugiej lokaty. Na koncie ma zwycięstwo w OAKS, drugie miejsce w Derby (przegrane o "łeb") oraz zwycięstwo w Nagrodzie Zamknięcia Sezonu (kat. B). O wsze hstronności tej klaczy świadczy drugie miejsce w gonitwie płotowej. Niestety niefrasobliwość jeźdźca pozbawiła jej wygranej w tej gonitwie. Warto zaznaczyć, że Samoa uzyskała najlepszy czas na dystansie 2600 metrów w gonitwie płaskiej od 1988 roku.
Olbrzymią niespodziankę sprawiły wyhodowane w Janowie Podlaskim Aspero (po Vis Versa xo) oraz Atrakcja (po Vis Versa xo). Ogier "zaliczył" dziewięć wyścigów, z których cztery wygrał. Doskonale radził sobie w gonitwach pozagrupowych (trzeci w Derby, drugi w Zamknięcia Sezonu i Nagrodzie Wrocławia). Klacz również dziewięciokrotnie rywalizowała na bieżni. Ani razu nie była poza płatną lokatą, a trzykrotnie zwyciężyła. Oba konie zobaczymy w kolejnych sezonach na sportowych parkurach.
Po kilku latach do głosu "doszły" konie z SK Prudnik. Sukcesy odnosiły praktycznie wyłącznie potomkowie ogiera pełnej krwi Chef Supreme, który bardzo zasłużył się dla wrocławskich wyścigów. Kolejno wygrywały Jak Chef, Dicheffa, Rywal, Licheń, Wichura, Olcha i Gach. Największe nadzieje pokładane były w tym ostatnim, który jest półbratem fenomenalnego Galeriusa. Jednak odniósł on jedną wygraną w płotach, a w kolejnych już nie błyszczał. Największą niespodziankę sprawiła delikatna Dicheffa. Pomimo problemów zdrowotnych została bardzo rozsądnie przeprowadzona przez sezon, dzięki czemu uzyskała najlepsze wyniki z tej grupy koni - trzecia w Nagrodzie Rewolty, czwarta w OAKS oraz zwycięstwo i drugie miejsce w gonitwach płotowych. Po sezonie ogiery Gach oraz Jak Chef zostały sprzedane do Stada Ogierów Biały Bór gdzie będą przygotowywane do startów w WKKW.
Najlepszym koniem sezonu 2008 został gniady Levis sp (po Wiking wlkp) wyhodowany w prywatnym ośrodku pani Jadwigi Stodoły. Ogier pochodzi od niemieckiej matki Levita (po Colon). Odziedziczył po niej folblucią budowę, szybkość i wytrzymałość co zaowocowało zwycięstwem w najważniejszym klasyku - Derby Półkrwi. Dosiadał go dżokej Szymon Jadwiszczak. Levis potwierdził swoją klasę odnosząc wygraną w Nagrodzie Tunela (kat. B) oraz w gonitwie płotowej. Należy zaznaczyć, że Levis jest drugim w historii wrocławskich gonitw koniem prywatnej hodowli, który zdobył "Błękitną Wstęgę" Derby Półkrwi. Zastanawiający jest kolejny rok słabych występów koni z utytułowanej stadniny Ochaby. Dzięki licznej (osiemnastokonnej) grupie koni biegających udało się jej ostatecznie zająć drugie miejsce w statystykach hodowców. Niestety bez znaczącego sukcesu. Jedynie Baskil i Grubianin próbowały nawiązać walkę. Jednak obydwa (podobnie jak pozostałe) musiały ustąpić pola ze względu na kłopoty zdrowotne. Coraz bardziej widocznym jest, że koniom półkrwi z tego ośrodka czegoś brakuje w okresie odchowu oraz, że okres osiągnięcia przez nie dojrzałości to wiek dopiero czterech lat.
Pozostałe konie biegały na bardzo zbliżonym poziomie bez jednostek wybijających się. Grupa półkrewków osiągnęła w tym roku średnią startów powyżej sześciu, co jest najlepszym wynikiem w ostatnich kilku latach. Pojedyncze konie startowały powyżej dziesięciu razy.

Konie czystej krwi arabskiej.

Tegoroczne zmagania wśród arabów zapowiadały się jako bezwzględny prymat koni z prywatnych ośrodków. Doskonałą passę w pierwszej części sezonu mieli wychowankowie Ryszarda Szpara. Najlepiej biegał Wojnicz (po Wachlarz) oraz Ex-Caliber (po Eldon). W sumie na sześć zgłoszonych konie jedynie Złota Mila nie odniosła zwycięstwa.
Bezkonkurencyjnymi przeciwnikami okazały się przyjezdne Om Namaste (po Aslan), HN Adara (po Al Sakbe) oraz Mintaka (po Ainhoa Scratch), łatwo wygrywając swoje biegi. Ale trudno tutaj się dziwić, skoro ich rodowody przesycone są sławami wyścigowymi z torów Niemiec i Francji. Zaskakująco słabo zaprezentowali się podopieczni z Janowa Podlaskiego, którzy na 46 startów (najwięcej) w pierwszej części sezonu nie odnieśli żadnego zwycięstwa. Lepsze wyniki osiągali wychowankowie z Michałowa i Białki, zwyciężając trzykrotnie. Z bardzo dobrej strony pokazał się kasztanowaty Amadis (po Aslan) z Białki. Jego dobre wyniki zaowocowały startem w Nagrodzie Amuratha w Warszawie, którą niespodziewanie wygrał, pokonując służewiecką czołówkę 3-latków arabskich. Swoje walory przypieczętował udziałem w Nagrodzie Sambora, gdzie finiszował na drugim miejscu. Tym samym stał się jednym z faworytów do Nagrody Derby dla koni czystej krwi w roku 2009. Pod nieobecność Amadisa na wrocławskiej bieżni triumfy święciła bardzo szlachetna i szybka Arumba (po Piaff). Wszystkie swoje trzy starty uwieńczyła zwycięstwem w tym w jedynej pozagrupowej gonitwie - SK Lesieniec (kat. B). Odnotowała jeszcze jeden sukces a mianowicie ustanowiła najlepsze czasy podczas tegorocznych zmagań koni czystej krwi na dystansach 1700 m, 2000 m i 2200 m. Jednocześnie czas 2'36" na 2200 metrów jest rekordem partynickiego toru. Ostatni jej występ w tym sezonie to udział razem z Amadisem w Nagrodzie Sambora. Niestety można mieć trochę zastrzeżeń do przeprowadzenia klaczy w dystansie przez jeźdźca. W efekcie Arumba ukończyła wyścig na czwartym miejscu.
Po przerwie do głosu doszły konie z Janowa Podlaskiego odnosząc dziesięć zwycięstw, m. in. Amiga (po Piaff), Pepita (po Ekstern) i ogier o żelaznym zdrowiu - Preferans (po HS Etiquette), który zaliczył 13 startów. Tym samym ta utytułowana stadnina ponownie kończy statystyki hodowców we Wrocławiu na pierwszym miejscu. Tuż za nią uplasował się Michałów, której barwy reprezentowała m. in. Złota Nić (po Emigrant). Klacz zakończyła tegoroczną rywalizację drugą lokatą w Nagrodzie SK Lesieniec (kat. B) i czwartym miejscem w Nagrodzie Koheilana I (kat. B).

Trenerzy

Od wielu lat najlepszym wśród wrocławskich trenerów jest Tadeusz Dębowski. Również w tym roku zdobył tytuł czempiona, deklasując pozostałych. Przygotowywanymi przez siebie końmi wygrał 31 gonitw i przekroczył kwotę 200.000 zł w wygranych pieniądzach. Zdobył wszystkie najważniejsze laury zakończonego sezonu - Nagroda Derby Półkrwi, Oaks, Tunela, Zamknięcia Sezonu, SK Ochaby i SK Lesieniec. Równa formę przez sezon utrzymał trener Adam Suchorzewski. 18 zwycięstw w tym Nagroda Rewolty, Prezydenta Wrocławia i Wrocławia, pozwoliły na utrzymanie wysokiej pozycji. Minusem jego tegorocznego sezonu jest fakt, ż nie dysponował stałym jeźdźcem. Przez cały sezon poszczególni trenerzy punktowali swoimi podopiecznymi na równym poziomie. Dobry bilans osiągnął Wiesław Kryszyłowicz. Z 26 jego podopiecznych tylko 2 nie zarobiły pieniędzy. Bardzo rzetelnie podszedł do przygotowania koni w gonitwach płotowych trener Światek. Dicheffa i Grubianin stanowiły podstawę stajni w tym rodzaju wyścigów, co zaowocowało najlepszym wynikiem wśród szkoleniowców.
Statystyki trenerów, podobnie jak w roku poprzednim, zamyka Stanisław Borkowski. Mała liczba wygranych gonitw, w tym bez żadnej znaczącej. W prowadzonej przez niego stajni lepsze wyniki osiągały konie arabskie niż półkrwi.

Jeźdźcy

Wśród wrocławskich jeźdźców rywalizacja była bardziej wyrównana. Aczkolwiek gdyby nie udział gościnnie występujących A. Reznikova, V. Popova, S. Jadwiszczaka czy W. Szymczuka sytuacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej. Najlepszą skutecznością (22,58%) wykazała się Patrycja Szczepańska, odnosząc 21 zwycięstw (w tym Nagroda Prezydenta Wocławia, Nagroda Wrocławia, Nagroda SK Lesieniec). Tuż za nią z 20 wygranymi i skutecznością na poziomie 19% uplasowała się Joanna Fornal - Laskosz. Wynik tym bardziej imponujący, że powróciła do wyścigów po ponad rocznej przerwie. Bardzo dobrze zaprezentowały się inne amazonki Kamila Maryniak - 15 zwycięstw (15,46%) i Małgorzata Kryszyłowicz - 13 zwycięstw (13,13%). Dużą wszechstronność zaprezentował Adam Kulikowski zwyciężając w gonitwach płaskich (OAKS) i zajmując wysokie lokaty w gonitwach płotowych. Tegoroczne zmagania jeźdźców minęły pod znakiem zdobywania kolejnych stopni w karierze. Trzy z nich - Joanna Fornal-Laskosz, Justyna Domańska i Mariola Mioduszewska uzyskały tytuł dżokeja, natomiast Natalia Hendzel i Kamila Maryniak - tytuł starszego ucznia.
Niestety ciągle są widoczne braki szkoleniowe, a szczególnie poprzez nieumiejętne posługiwanie się batem (a wręcz jego nadużywanie), brak przemyślanej taktyki w przeprowadzeniu konia w gonitwie czy też najzwyklejszy brak kondycji do przejechania całego dystansu gonitwy. Plusem jest pojawianie się nowych twarzy - E. Brańka, R. Kapral czy M. Stryjczak. Należy im jednak stworzyć odpowiednie warunki do podnoszenia kwalifikacji poprzez szkolenia i umożliwienie dosiadania koni w gonitwach. Bez tego nie zdobędą wymaganego doświadczenia i szybko zrezygnują. Wrocławski Puchar Amatorów nie będzie miał swojej trzeciej edycji. Zbyt mała liczba odpowiadających tej kategorii jeźdźców powoduje, że przeprowadzenie tego typu klasyfikacji staje się bezcelowe. Słusznym się wydaje powrót do gonitw uczniowskich ale w wydaniu ogólnopolskim, rozgrywanym na wszystkich torach w kraju.

  cofnijgóra strony