|
|
 |
Bomba w dół
Sezon sportowo - wyścigowy na wrocławskich Partynicach zakończony został tradycyjnie 11 listopada Biegiem Myśliwskim. Czas na krótkie podsumowanie.
Niekwestionowanym zwycięzcą wśród wrocławskich trenerów został Pan Jan Pochwatka. W ciągu ostatnich kilku sezonów nie odniósł on tak spektakularnych zwycięstw jak w mijającym. Już wczesną wiosną wszyscy zauważyli, że posiadany w stajni "materiał" wyścigowy jest bardzo dobry. Wielką niewiadomą był jedynie WATFORD (First des Termes xo - Waćpanna xo; hod. SK Ochaby). Rewelacyjnie spisywały się na treningach filary jego stajni - Czarusia (OAKS 2002), Selecta (Lando sp - Sewilla xo; hod. SK Ochaby) i zaskakująca GODIVA (Lais sp - Giza xo; hod. SK Walewice). Ta ostatnia pomimo braku w rodowodzie jakichkolwiek sław wyścigowych nie ustępowała innym koniom. We wszystkich gonitwach o charakterze selekcyjnym w jakich brała udział lokowała się na wysokich płatnych miejscach. Jej talent do skoków połączony ze zdolnością do szybkiego galopu uwidocznił się w gonitwach płotowych, w których to dwukrotnie wygrała dowolnie, deklasując rywali o pół prostej. Gdyby nie pech (kontuzja w przeddzień wyścigu) podejrzewam, że również w najważniejszej gonitwie płotowej dla 3-letnich koni półkrwi (Nagrodzie SK Ochaby), nie dałaby szans rywalom. O pechu i związanym z tym pewnym niedosycie może mówić właściciel klaczy CZARUSIA - Pan Stefan Polednia. Posiada on swoją stadninę (Kamieńskie) na Mazurach i od pięciu lat współpracuje on z wrocławskim Torem i trenerem Pochwatką. W tym roku oddał do treningu konia zakupionego w SK Golejewko. Klacz ta jest po ogierze pełnej krwi angielskiej Chef Supreme natomiast ze strony wielkopolskiej matki posiada konie takiej klasy jak Dakota xx, Surmacz xx i Dzięgiel xx. Okazało się, że takie złożenie przyniosło bardzo dobry efekt. Klacz wygrała Nagrodę o Puchar OZHK we Wrocławiu, Nagrodę Tunela (LR) i OAKS. Był to pierwszy tak poważny laur dla pana Stefana Poledni.
Każdy właściciel marzy jednak o zwycięstwie w Nagrodzie DERBY. Niestety ponownie można powiedzieć o pechu. Na tydzień przed gonitwą Czarusia pokopała się ze stajenną koleżanką co wykluczyło ją ze startu w tej prestiżowej nagrodzie. Stratę tę Jan Pochwatka powetował sobie zwycięstwem we wspomnianej gonitwie innym koniem - WATFORDEM. Zapowiedź takiego rozwiązania mieliśmy podczas gonitwy o Nagrodę Prezydenta Wrocławia gdzie Watford był drugi. Ciekawostką jest fakt, iż trenowane przez niego konie zajęły trzy płatne miejsca (I, III, i IV). Na kolejną błękitną wstęgę Jan Pochwatka czekał 11 lat.
Generalnie sezon zakończył z największą liczbą zwycięstw - 24, II - 15, III - 16, i sumą wygraną 143320 zł.
Zadowolonym z sezonu 2002 może być również trener Stanisław Borkowski, który nie posiadał może koni takiej klasy co wyżej opisane, ale były one bardzo pożyteczne. Jednym z nich był syn Sir Laryksa xo, ciemno gniady BOSCH. Jego początek sezonu nie był zadawalający. Okazało się, że jest koniem, który nie może być pobudzany batem, gdyż wyłamuje. A przekonała się o tym Małgorzata Kryszyłowicz, kończąc pierwszy wyścig bardzo groźnie wyglądającym upadkiem. Ta surowa lekcja zaowocowała później pierwszą lokatą w gonitwie dla 3 letnich ogierów Nagrodę Prezydenta Wrocławia (pokonany został w niej wspomniany wcześniej Watford). Zawiodła natomiast iwniańska FELTIOMA (Tioman Island xx - Feluga sp) - półsiostra rewelacyjnego Fellogena. Zbyt delikatna i nerwowa zakończyła sezon dość wcześnie. Tradycyjnie już trener Borkowski zaprezentował swoje zdolności w przygotowaniu koni do gonitw płotowo - przeszkodowych. Mocna stawka koni 4 letnich i starszych (zarówno półkrwi jak i pełnej krwi angielskiej) pozwoliła mu na bezapelacyjny sukces w tych gonitwach. Na wyróżnienie zasługują takie konie jak CHORWAT (Kwartet xo - Chałwa xxoo; hod. SK Mieczownica), GRAFOS (First des Termes xo - Granula xo; hod. SK Ochaby) i moszniańska GANDAWA (Kastet xx - Galicja sp).
Ktoś może powiedzieć, że Robert Świątek był zdecydowanie lepszy w gonitwach skakanych. Różnica polega na tym, iż w swej stajni posiada fenomenalnego GALERIUSA (Jape xx - Galeria sp; hod. SK Moszna), który nie ma konkurentów (na razie) wśród wrocławskich "półkrewków". Ten sezon jednak był dla niego zbyt męczący (dwa ciężkie starty w Pardubicach w gonitwach z końmi pełnej krwi angielskiej). Również brak stałego jeźdźca (Andrzeja Ławniczka) wpłynął niekorzystnie na jego wrocławskie starty. W swej stajni trener Świątek posiadał kilka koni, które mogły zawalczyć o zwycięstwa. Jednak ciągłe zmiany formy treningu odbiły się na ich karierach. Na uwagę zasługują na pewno ochabski DROPS - półbrat Dukta zwycięzcy Nagrody Prezydenta Wrocławia w 2000 roku, krasnieńska HERA V (Five Star Camp xx - Heca sp) i FRASZKA (Toledo xx - Frygia xo). Ta ostatnia został na kolejny sezon i brać będzie udział w gonitwach skakanych, do których ma duże predyspozycje.
Bardzo nieudany sezon zaliczył Tomasz Szumski, u którego konie półkrwi zwyciężały tylko 10 razy. Co prawda "dobił" trenera (czyli wygrał 50 - tą gonitwę w karierze), ale jak na trenowanie od 5 lat jest to bardzo słaby wynik. Tym bardziej, że w większości posiadał konie hodowli państwowej, które średnio w sezonie odnoszą dwa zwycięstwa.
Podobny wynik osiągnęła pani Barbara Olszta (9 zwycięstw). Tu jednak należy zwrócić uwagę na fakt że trenowane przez nią konie były bardzo słabe. Pani Olszta cieszy się w Polsce opinią trenera, który zdecydowanie większy nacisk kładzie na zdrowie koni. Swoją wiedzę z tego zakresu ma podpartą długoletnią pracą w ambulatorium na Partynicach. Doświadczenie to owocuje dobrymi wynikami i niskim procentem kontuzji. W jej stajni odznaczył się wałach SAS (Alywar xx - Sasanka sp; hod. SK Widzów), zwyciężając w gonitwie płotowej. Spośród koni trzyletnich półkrwi należy wyróżnić klacz TINĘ (Tango xo - Triola xx; hod. S. Kosiński), ogiera LISTEK (Glimmerman xx - Laura xo; hod. M. Pijanowski) oraz CZEMPION (Lewis xo - Czukcza xx; hod. J. Lawin).
Na koniec pozostawiłem trenera Tadeusza Dębowskiego. Od wielu lat jest on czempionem wśród wrocławskich trenerów, zarówno pod względem ilości zwycięstw oraz typu wygranych gonitw. W zeszłym sezonie zdobył wszystkie trzy najważniejsze laury (Nagroda Prezydenta Wrocławia , Oaks, Derby). W roku 2002 sezon wrocławski zakończył na trzecim miejscu (18 zwycięstw). Generalnie jednak pod względem ilości wygranych gonitw wszystkimi końmi (pełna krew angielska, półkrew i czysta krew arabska) jest pierwszy (25 zwycięstw). Tak duży rozrzut rasowy wśród trenowanych koni, powodował nie małe zamieszanie w jego stajni. Lecz 23-letnie doświadczenie trenerskie znalazło odbicie na koniec w statystykach. Pod jego opieką znajduje się wałach STRUPPI (Kondor xx - Stine sp; hod. J. F. Huner) niemieckiej hodowli, który doskonale spisuje się w gonitwach płotowych. Również drugi niemiecki koń - klacz SILENT ROSE (Onesto xx - Sabrina sp sp; hod. J. F. Huner) startując co prawda raz odniosła zwycięstwo. Siwy 5 - letni DENDRYT (Toledo xx - Diablotka xo; hod. SK Walewice) nie może dojść do formy jaką reprezentował w wieku trzech lat (wygrał 5 gonitw w tym 3 płotowe). Wśród trzylatków na równi z końmi z pozostałych stajni mogły konfrontować CORLEONKA (Don Corleone xx - Ceramika wlkp; hod. A. Nicpoń - druga w Oaks i Derby),.ARBAFINA (First des Termes xo - Arborea xo; hod. SK Ochaby - 3 zwycięstwa), KASTA (Askar xo - Kama xxoo; hod. SO Białka - 2 zwycięstwa). Gdyby nie kontuzja, z dużymi szansami na starty w gonitwach klasycznych była klacz MARNA (Kwartet xo - Marina xx; hod. SK Mieczownica). Również kontuzja (po zakończeniu sezonu) wycofała z treningu półbrata słynnego Tunela - ogiera TURYN (Kwartet xo - Tulonka xx; hod. SK Mieczownica). Bardzo późno "przyszedł" na Tor, ale ze startu na start jego wyniki były coraz lepsze (VI, III, II miejsce). Miał szansę na walkę z końmi starszymi. Nie można pominąć dużego i mocnego ogiera czystej krwi arabskiej FARAH BASKET (Kulig - Farah Aneta; hod. K. Chmiel). Koń reprezentował barwy pana A. Nicponia ścigając się w Warszawie. Wprowadził tam nie małe zamieszanie wygrywając 2 gonitwy grupowe i gonitwę o Nagrodę Koheilana I. Niestety nie zobaczymy go już w treningu u pana Dębowskiego. Od przyszłego sezonu trenować będzie w Warszawie.
Taki w skrócie był sezon wyścigowy 2002. Obecnie przychodzą do treningu nowe konie i wraz z nimi nowe nadzieje na sukcesy.
"NAJ" na wesoło:
Najlepsza klacz - Czarusia
Najlepszy ogier - Watford
Największe rozczarowanie - Armilla
Największa niespodzianka - Godiva
Największy pechowiec - Czarusia
Najszczęśliwszy koń - Watford
|
 |
|