|
|
 |
Po pierwszej części sezonu
29 czerwca zakończona została pierwsza część sezonu wyścigowego na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych - Partynice. Do tego czasu odbyło się 7 dni wyścigowych, podczas których rozegrano 39 gonitw dla koni półkrwi i 7 dla koni czystej krwi arabskiej. Debiut arabów na Partynicach wypadł nad wyraz pomyślnie. Okazało się, że są atrakcją dla wrocławskiej publiczności, oraz dostarczają dużo emocji wyścigowych i hazardowych. Również trenerzy wyrażają się pochlebnie na temat swoich nowych wychowankach. Spośród 37 koni czystej krwi arabskiej na wyróżnienie zasługują - Calderon i Emida (hod. SK Janów Podlaski), Avocado i Wenta (hod. SK Kurozwęki), Elgara (hod. SK Michałów), Farah - Batal i Fedain (hod. A. Nicpoń). Wymienione konie, oprócz Fedaina, mają już na swoim koncie po jednym zwycięstwie, z czego Calderon w Warszawie.
Trenowany przez Tadeusza Dębowskiego Farah - Batal jest półbratem Farah - Basketa (obecnie jego trenerem jest M. Łojek), zwycięzcy Nagroda Koheilana I. Drugi koń hodowli pana Nicponia - Fedain dzielnie sprawuje się w wyścigach na torze służewickim. Dwukrotnie w Warszawie zajął III miejsce przegrywając do takich dobrych koni jak Seliger (zwyciężył w N. Europejczyka), Filar i Złotokap.
Wśród 4-letnich i starszych koni półkrwi nadal niepokonanym jest ogier Galerius (Jape xx - Galeria sp; hod. SK Moszna). W obecnym sezonie na trzy starty - trzy razy wygrał. Ostatni jego wyścig wywołał duże zamieszanie wśród osób znających tego konia, a w szczególności u trenera Roberta Świątka i właściciela Lecha Kowalczyka. Tradycyjnie już jeździec Andrzej Ławniczek kontrolował wyścig jadąc na 3 - 4 miejscu i na około 1000 metrów przed celownikiem zaczął atakować, powoli oddalając się od reszty koni. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, ale ...... okazało się, że klacz Gandawa (Kastet xx - Galicja sp; hod. SK Moszna), chyba nie do końca doceniana, zachowała tyle sił, że walka pomiędzy nią a dysponującym świetnym przyśpieszeniem ogierem trwała do samego słupa. Kibice długo musieli czekać na wynik gonitwy. Wielokrotnie odtwarzano kasetę z zapisem video. Dopiero zdjęcie z fotokomórki rozwiało wszelkie wątpliwości. Galerius wygrał o NOS. Najbardziej niepocieszony był dosiadający Gandawy - Henryk Styczyński, gdyż zabrakło jednej "fuli" aby to on okazał się drugim pogromcą słynnego Galerka (wcześniej w 2002 roku był nim ogier Grafos).
Dużą niespodziankę zrobił również ogier Pirat (Special Power xx - Pełka xwlkp.; hod. RSP Czaplin). Koń ten trafił na tor jako czterolatek. Pierwszy start zakończył upadkiem na przedostatnim płocie. Natomiast w drugim starcie pewnie rozgromił rywali w gonitwie płotowej. Pokonał miedzy innymi oaksistkę z 2002 r. - Czarusię. Klacz ta nie może się jak na razie odnaleźć w gonitwach skakanych. Każdy jej start to walka z jeźdźcem - co za tym idzie - zajmowane niskie miejsca. Może wolniejsze tempo w gonitwach przeszkodowych, zaplanowanych w drugiej części sezonu, pozwoli jej na lepsze zaprezentowanie swoich możliwości.
Pomiędzy trzylatkami półkrwi nie ma obecnie konia, który wybijałby się ponad pozostałe. Bardzo pozytywne zaskoczenie wywołały konie ze Stadniny Koni Walewice, a w szczególności potomstwo ogiera Milione xx. Konie te mają na swoim koncie przynajmniej jedno zwycięstwo. Wyjątkiem jest wałach Jowisz. On trzykrotnie mijał celownik jako pierwszy, w tym raz w gonitwie płotowej. Niestety z racji tego, iż jest wałachem zostały przed nim zamknięte drzwi do Nagrody Prezydenta Wrocławia oraz Nagrody Derby Półkrwi. Dużą niewiadomą jest półsiostra Tunela - klacz Tumka (Askar xo - Tulonka xo; hod. SK Mieczownica). Co prawda raz wygrała a raz była druga lecz według opinii trenera nie jest to koń klasowy. Jest bardzo pobudliwa i trudna do prowadzenia w wyścigu, dlatego w końcówce wyścigu brakuje jej sił. Podobnie sprawa ma się z Ifianessą (Askar xo - Inna Pani xx). Ta duża mocna, mocna klacz ma wszelkie predyspozycje do biegów i skoków. Niestety, jej charakter spowodował, że pierwsza część sezonu przebiegła dla niej pod znakiem oswajania się z maszyną startową oraz torem. Na razie wystartowała dopiero raz zajmując czwarte miejsce, jednak dla trenera Roberta Świątka jest to koń, który będzie progresował i liczył się w ważniejszych gonitwach. Dobrze spisują się pozostali wychowankowie z SK Mieczownica - klacz Sejsza (Askar xo - Sekułka xo) - dwie wygrane, ogier Jaspis (Askar xo - Janissa xx) - jedno zwycięstwo.
O pewnym zawodzie można mówić w przypadku potomstwa po Dzielżanie xx. Ze stadniny w Ochabach do próby dzielności jaką są wyścigi przystąpiło ośmiu potomków tego ogiera. Dotychczas pozytywne wrażenie robią bardzo urodziwa, poprawnie zbudowana i z dobrym ruchem klacz Bajda (od Bakuby xo), Wiedza (od Windy xo) i Widawa I (od Wierzby xo). Wymienione konie mają na swoim koncie wygrane gonitwy z czego Wiedza - N. OZHK we Wrocławiu.
Jak zwykle niezawodne są konie po Graf Quidamie sp, Sir Laryksie xo i First des Termes xo. Konie po ww. ogierach doskonale sprawdzają się w gonitwach płotowych i dlatego to w nich trenerzy będą upatrywać "materiał" do pozostawienia na przyszły rok.
W tym roku pierwszy raz zagościło na Torze potomstwo po ogierze Milczan xo (Lap Bej xo - Milanda xo; hod. SK Mieczownica). Mimi, Nesima i William reprezentujące stadninę w Prudniku, będą stanowiły drugi "szereg" w stajniach u swych trenerów, ale na pewno jeszcze nie raz zaskoczą kibiców wyścigowych.
Duże uznanie należy się prywatnym hodowcom, którzy zaufali Wrocławiowi i zdecydowali się poddać swoje konie tej trudnej, ale jakże obiektywnej próbie dzielności. Korzystając z doświadczeń innych hodowców, opierają swą hodowlę na koniach z hodowli państwowej i na tym zyskują. Do tych, których konie zasługują na wyróżnienie należy zaliczyć Adama Łabędzkiego (Domator, Huragan III), Franciszka Sokołowskiego (Bojar), Małgorzatę Harms (Oster).
Wśród trenerów na pierwszym miejscu pod względem wygranych gonitw są exequo Stanisław Borkowski i Tadeusz Dębowski (12 zwycięstw). Ten pierwszy jak zwykle przewagę uzyskuje dzięki koniom biorącym udział w gonitwach skakanych, w których prawie zawsze zajmują czołowe lokaty. Na trzeciej pozycji z 8 zwycięstwami jest Grażyna Barbara Olszta, której podopieczni zawsze prezentują zwyżkę formy na przełomie lata i jesieni. Czwarte miejsce zajmuje Rober Świątek z sześcioma wygranymi, ale trzeba pamiętać że trzy z nich (50%) należą do jednego konia - Galeriusa. Przedostatnia pozycja (pięć wygranych) należy do najmłodszego trenera - Adama Suchorzewskiego, który powoli lecz skrupulatnie przebija się przez arkana abecadła wyścigowego odnosząc sukcesy. Ostatnie miejsce w statystykach (cztery zwycięstwa) zajmuje ubiegłoroczny zwycięzca - Jan Pochwatka. Stawka jego koni jest bardzo wyrównana, ale trudno się w niej dopatrzyć wierzchowców tej klasy co Warford, czy Czarusia. Zacięta rywalizacja toczy się pomiędzy jeźdźcami. Na pierwszym miejscu jest Małgorzata Kryszyłowicz - 9 zwycięstw (brakuje jej zaledwie 7 wygranych, by uzyskać kategorię dżokeja), po siedem mają Mariola Mioduszewska i Justyna Domańska, pięć - Beata Zawadzka, trzy - Joanna Fornal - Laskosz, a po dwie wygrane Elwira Porębna i Patrycja Szczepańska. Ciekawiej wygląda sytuacja wśród jeźdźców płotowo - przeszkodowych gdzie prowadzi Andrzej Ławniczek - trzy wygrane, drugi z dwoma jest Henryk Styczyński, po jednej mają Zbigniew Kładoń i Piotr Dębowski. Pozytywnym aspektem jest wzrost liczby jeźdźców we Wrocławiu, pomimo że stworzona została bariera 18 lat aby uzyskać licencję jeździecką.
Z niecierpliwością oczekujemy najważniejszych gonitw sezonu, czyli N. Arabelli - OAKS, N. Prezydenta Wrocławia, Derby Półkrwi. Komu tym razem przypadnie błękitny laur Derby?
|
 |
|